Black Parade

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luceat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luceat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

Pomyślałam chwilę. To dobry pomysł pomóc komuś, a dodatkowo samej potrenować, ale z drugiej strony... NIE PAMIĘTAM KIEDY OSTATNIO WALCZYŁAM < nie licząc oczywiście polowań >
- Cóż... Najpierw musiałbyś mnie trochę podtrenować...- powiedziałam mówiąc "wymagania" - Nie znam się na walkach i takich sprawach...
- Nie ma problemu! - powiedział uradowany jak dziecko.
- W takim razie, czemu nie? -dla Hadesa chyba naprawdę brakowało "rozrywki".
- Kiedy, no i gdzie, będziemy ćwiczyć? - zapytałam się wilka. Jego radość ostygła chwilowo. Chwilę się zastanowił.
- Znam miejsce idealne do treningów i ogólnie do walk! - wręcz krzykną.
- Ooookejjjj, może tam pójdźmy? - zaproponowałam - Chciałabym wiedzieć gdzie to jest....

< Hades? >

niedziela, 22 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

- Czemu nie! - basior się uśmiechną. Ruszyliśmy. Całe szczęście znaleźliśmy jakiś szlak, który mógł prowadzić do centrum watahy.
- W sumie - zaczął Hades - po co zmierzasz do centrum watahy?
- hmm.. - zastanowiłam się chwile. - Z... zapomniałam... Czekaj, może zaraz sobie przypomnę... Zawsze mi się przypomina gdy jestem już na miejscu... O! TAK! Muszę się spotkać z alfą i ogólnie objaśnić coś o moim zawodzie!
- Nie masz stanowiska? - zapytał się ze zdziwieniem basior.
- Mam, jestem w Patrolu Powietrznym - powiedziałam dumnie - alee muszę jeszcze objaśnić które tereny patroluje... A ty? W jaką masz robotę?
< Hades? >

piątek, 20 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

- Okej - byłam szczęśliwa. Dawno nie używałam swojej mocy by komuś ja pokazać. Wzięłam głęboki wdech i zamknęłam oczy. Gdy je otworzyłam obok mnie siedziała taka sama wadera co ja. Była iluzja.
- Iluzje optyczne wychodza mi trochę gorzej od moich mocy mroku, ale nie narzekam! - basior przyglądał się uważnie mi i mojemu klonowi.
- Jak dwie krople wody! - uznałam to za kaplement.
- Haha, wiadomo! - zaśmiałem się. Po kilku minutach postanowiłam " usunąć" kopię.

< Hades? >

czwartek, 19 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

-Hm... nie spotkałam się jeszcze nigdy z watahą niemagicznych wilków... Zgaduje, że musiałeś mieć niezbyt barwne dzieciństwo... - basior nic nie odpowiedział. Sziet... Szybko musiałam zmieniać temat. - Cóż... Tutaj jesteś całkowicie normalny! Ba, jesteś jednym z normalniejszych wilków na tych terenach! - Hades popatrzał na mnie dziwnie - Urgh, nieważne...
- Okej...? - nastała niezręczna cisza. Fajnie...
- Może wróćmy do żywiołów, mówiłeś coś o ogniu prawda?
- Prawda - wilk pokiwał głową.
- Możesz pokazać jakąś sztuczkę, czy coś takiego? W zamian mogę ci pokazać jedną z moich umiejętności iluzji!
< Hades? >

wtorek, 17 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

- urghhh... - kątem oka spojrzałam na jaskinie. Nie była głęboka, nie schodziła w dół. Całe szczęście... - Myślę, że mogę zostać i przeczekać ten deszcz.... Nie zapowiada się na to by miało przestać lać... - znienacka głośno zagrzmiało. Lekko się przestraszyłam - lepiej chodźmy do środka...
- Okej! - odpowiedział basior i szeroko się uśmiechną. Odwzajemniłam uśmiech, no może nie tak szeroki, ale zawsze. Przed wejściem strzepałam z siebie deszcz i błoto na łapach. Usiadłam w jednym z kątów jaskini, nie tak daleko od Hadesa. Rozłożyłam skrzydła by szybciej wyschły.
- Mmmm... powiedź - zaczęłam - jakie żywioły, lub żywioł, posiadasz?
- Mrok i ogień - odpowiedział dumnie.
- Oo! Też jestem wilkiem mroku! No i jeszcze iluzji... - dodałam - Nie pamiętam ostatniego wilka z podobnym żywiołem.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Od Luceat do Hadesa

Lał deszcz. Oczywiście nie miałam pojęcia gdzie jestem. Przedzierałam się przez gęste krzaki w poszukiwaniu znajomych widoków. Na moje nieszczęście nie mogłam się wzbić w powietrze. Nie w taką pogodę!
-... ... - Czy ja coś usłyszałam? Bardzo niewyraźny dźwięk, ale jakby ktoś coś mówił... Nadstawiłam uszu.
- Powtarzam: kto tu jest? - usłyszałam głos basiora. Zaskoczona wyskoczyłam z krzaka, chyba strasząc przy tym wilka. Poślizgną się i upadł w błoto.
- oj, wybacz, wystraszyłam Cię? - pochyliłam się lekko w stronę basiora. Ten szybko podniósł się i wytrzepał błoto z futra.
- Kim jesteś?! - zapytał.
- Emmm... Należysz do Watahy Diamentowych Piór, no nie? - chciałam się upewnić, ale nie wydaje mi się by na jej terenach żyły inne wilki... - Bo ja tak, jestem nowa ty chyba też, no nie? - zauważyłam. niewidziałam go jeszcze w okolicy... - nie wiesz może którędy do... em... Centrum watahy?

< Hades? :> >

piątek, 13 lipca 2018

Od Luceat

Wzięłam głęboki oddech. To mój pierwszy dzień w watasze, nie chce zwracać na siebie uwagi. Wzrok rzuciłam na opuszczoną wioskę ludzi. Tak, to dobre miejsce na rozpoczęcie zwiedzania terenów. Rozłożyłam skrzydła i poleciałam do drewnianej konstrukcji. Wylądowałam na jednej z platform, które tam były. Budowla mimo opuszczenia, nadal wyglądała stabilnie. Cóż, była stworzona przez ludzi... Nigdy nie widziałam człowieka... Widziałam już kiedyś rzeczy przez nich wykonane, ale nie samej osoby, która mogła je zrobić...
Zaczęłam zwiedzać. Po godzinie zmęczyłam się ciągłym chodzeniem. Postanowiłam wrócić do reszty watahy. Nagle zauważyłam jakąś postać. Skrzydlatą postać. Wyglądała znajomo... Ta wadera wykonuje ten zam zawód co ja.. Tyle o niej wiem.
- HEJ, TYY! - krzyknęłam, by zwrócić jej uwagę. Usłyszała moje wołanie bo się odwróciła.

< Ktoś z powietrznego patrolu??? >

Nowa wadera!

Autor obrazka: XxSlow-BurnxX
Właściciel: Łuskożerczyni
Imię: Luceat
Przezwisko: Mów jej Luca
Wiek: 3 lata i 6 miesięcy
Płeć: Wadera
Stanowisko: Patrol Powietrzny
Lubi:
→ wilki o podobnych mocach
→ rzeźby
→ świecące rzeczy
Nie lubi:
→ wody
→ podziemi
Motto: Jakoś to będzie
Żywioł: Mrok i iluzja
Rodzina: Matka- Berrbe, ojciec- Emeen
Historia: Cóż... Lepiej żebyś wszystkiego o niej nie wiedział... Opowiem jej historię powierzchownie... Więc -nigdy nie miała dobrych kontaktów ze swoją matką. Cóż, różnica zdań, charakterów robiła swoje... Na szczęście jej ojciec był naprawdę przyjacielskim wilkiem. Większość swojego czau Luca spędzała w jego towarzystwie. Dla jej matki się to nie podobało. Tak zaczęły się jej kłótnie, nie tylko z rodziną, ale z resztą watahy. Alfa wyrzucił ją z watahy. Życie toczyło się dalej, a przez brak wsparcia i pomocy watahy, Luceat postanowiła odejść. Po miesiącu podróży trafiła na Watahę Diamentowych Piór.
Charakter: Luceat jest... dziwną waderą. Często niezrozumianą lub zignorowaną. Nie przeszkadza to jej. W sumie jest mało rzeczy, które jej przeszkadza. Wtyka nos w nie swoje sprawy i dobrze jej z tym. Może być denerwująca i/lub irytująca, ale z czasem może się przyzwyczaisz... < musisz >. Jest opanowaną wilczycą, baaardzo rzadko okazuje mocne emocje. Chętna do rozmów, szczerze mówiąc, będzie się do swojego ziomeczka, nieważne kim jesteś [ oczywiście w sytuacjach do tego potrzebnych zmieni swoje nastawienie ].
Amulet: Zbiera wszystko co wejdzie jej w łapki < posiada kilka łapaczy snów... >
Jaskinia: Nie lubi jaskiń. Urządziła sobie sporą dziuplę w jednym z wielkich drzew.
Głos: Oh Be Clever - River
Zauroczenie: hue hue...
Status: Poszukuje, a co!
Partner/ka: Nie
Moce:
○ zamiana w cień
○ Stworzenie kopi siebie lub kogoś
○ iluzje wzrokowe
○ blokowanie mocy psychicznych ( np. czytanie w myślach )
○ Zmienianie swoich snów
Umiejętności:
● Wspinaczka po drzewach lub górach
● Zmienianie swoich snów
● Ma sokoli wzrok, widzi również w ciemności
● Potrafi strugać w drewnie
Szczeniaki: Nah
Point: 0
Uwagi/kary: