Black Parade

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mellody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mellody. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 kwietnia 2017

Od Mellody CD Kayko


- Idź. I tak nie jestem wartościowym wilkiem, więc niepotrzebnie mnie ratowałeś. - powiedziałam to z taką obojętnością, że aż się zdziwił, chociaż w duszy chciałam, żeby ktoś ze mną został i się mną zaopiekował, ale to raczej nie możliwe...
- Poczekaj tu i się nie ruszaj ok?
- I tak przecież nie mam jak...
- A no tak, wybacz. - basior gdzieś pobiegł. Nie było go przez chyba 1 godzinę? Nieważne, w sumie jedyne co słyszałam, to śpiew ptaków i krople deszczu oraz... kroki? To nie był na pewno ten basior ani żaden wilk, to było coś dużego... Coś ze skrzydłami...? i... z łuskami ? No to teraz mam problem, właśnie przed de mną stoi wielkie smoczysko.
- Pomogę ci pod jednym warunkiem - przemówił grubym głosem smok.
- A jaki to warunek? - i tak mi nic nie zostało do stracenia.
- Jak ty mi pomożesz odszukać mojego pana.
- No... dobrze, ale musisz powiedzieć jak on wygląda.
- Opowiem ci po drodze - smok delikatnie wziął mnie na swój grzbiet. - ale teraz chodź.
Lataliśmy tak przez kilka godzin to, co się dowiedziałam o tym jego ,,panie" to to, że jest to też magiczny wilk, ma czarne futro z czerwonym pyskiem, uszami, końcówką ogona i oczami. W tym całym zamieszaniu całkowicie zapomniałam o kilku ważnych rzeczach...
- A właśnie, bo przez te wszystkie godziny się nie przedstawiłam. - uśmiechnęłam się delikatnie do smoka. - Jestem Mellody, a ty?
- Miło cię poznać Mellody, ja jestem Ver, - jak to niektóre smoki nie okazywał żadnych uczuć, no ale cóż, smok to smok nie zmienisz ich natury, inaczej byś je popsuł...
- Ej! Spójrz, czy to nie ten basior, czyli twój ,,pan"?! - wskazałam łapą na basiora, który akurat był pod nami.
- faktycznie dzięki, że mi pomogłaś, teraz ja muszę ci się odwdzięczyć - mówiąc to, lądował ostrożnie.
- Ver mówiłem ci, nie odlatuj tak daleko! Chym... a co to za wadera? - basior chyba zwrócił jednak na mnie uwagę.
- Jestem Mellody. - uśmiechnęłam się przyjacielsko, czasami trzeba się otworzyć przed innymi.
- Ja jestem Hakori, ale możesz mi mówić Haki. - odwzajemnił uśmiech.
*w oddali Mellody, Mellody! Przecież mówiłem, żebyś się nigdzie nie ruszała!*
-...-kompletnie zapomniałam o tym...

<Kayko?>

wtorek, 11 kwietnia 2017

Od Mellody CD Kayko

Od Mellody CD Kayko

Basior wydawał się być miły. Dziwne, że się jeszcze nie pytał o moje oczy.
- Skoro nie miałeś do czynienia ze złem, to masz szczęście - uśmiechnęłam się miło.
- Co chcesz przez to powiedzieć?
- Dowiesz się w swoim czasie, ale na razie muszę spadać, więc pa! - pobiegłam przed siebie, nie zwracając na nic uwagi.
Z tego, co wyczułam, to byłam na jakiejś polanie. Postanowiłam, że sobie pogonie po długich trawach. Kiedy tak się tarzałam w trawach, nawet nie zwróciłam uwagi która jest godzina. Postanowiłam już iść do własnej jaskini, a raczej drzewa. Kiedy tak szłam, zaczął padać deszcz. Biegłam pędem do jaskini przez kałuże i błota. Droga do jaskini nie była łatwa, zwłaszcza kiedy nic się nie widzi, a deszcz zmywał zapach, którym podążałam do jaskini. Teraz biegłam z pamięci, przeskakiwałam różne krzaki, aż w końcu, kiedy przeskoczyłam krzak i wylądowałam na ziemi, poczułam okropny ból w mojej lewej łapie. Nie mogłam stanąć na niej, czułam, jak po niej spływa krew w miejscu uścisku. Z tego wynika, że wpadłam we wnyki. Szczerze nawet nie próbowałam krzyczeć ani się wyrywać. Wiedziałam, że to nic nie da i tak nikt po mnie nie przyjdzie, najwyżej umrę z głodu albo jakieś zwierze mnie zje lub też z wykrwawienia, to akurat jest najbardziej prawdopodobne. Nagle usłyszałam jakieś szelesty zza krzaka.

<Kayko>

poniedziałek, 20 lutego 2017

Nowa wadera

(Autor obrazka:Kurai )

Właściciel: Doggi game/howrse:OGIENNICA
Imię: Mellody (czyt.Melodi)
Wiek: 3 lata i 2 miesiące
Płeć: Wadera
Stanowisko: patrol
Żywioł: czas,lud
Historia: Mellody urodziła się jako ślepa wadera i jej to już zostało kiedy mjała 1 rok porwali ją ludzi i robili na niej testy i przez to jest trochę głucha ale potrafi wyczytać słowa z ruchu ust u ludzi spędziła 1 rok i przez ten cału rok robili jej eksperymenty kiedy skoniczyli wymazali jej pamięć trochę pomięta coś ale nie pamięta swojej watachy,przyjaciuł ani rodziny i ciągle poszukuje jakiś poszlak co mogło by jej przypomnieć jej rodziców ale na razie nic nie znalazła
Charakter: Mellody ma ciężki charakter lubi być sama gdyż wstydzi się swoich oczu kocha śpiewać i marzyć jeszcze tylko wspomnę o jednej rzeczy ma padaczkę i szczeże nie żyje jej się z tym dobrze zwłaszcza że często ma wszcząsy
Amulet: http://image.ceneo.pl/data/products/23778818/i-jubileo-pl-wisiorek-srebrna-nuta-kolor-srebrny-lancuszek-emo-rr653.jpg
Jaskinia:http://static.fishki.pl/static/posts/44/44343/foto_ff0c0deae304fa94a9cf0f510fabd173_org.jpg
Głos: https://www.youtube.com/watch?v=j4q3HHQhjqw
Status: wolny
Partner/ka: noup
Moce:
czas:
-zatrzymanie czasu
-przewinięcie czasu (tylko o jedną godzinę)
lud:
-ogułem zamienianie wszystko w lud
Szczeniaki:noup
Point: 0